To jedno z najpiękniejszych nowych miast! Jak wygląda Poundbury?

fot. Poundbury, oficjalna strona miasta

 Poundbury

W czasach, gdy większość nowych osiedli wygląda podobnie i dominują na nich szare bloki, w południowej Anglii powstało miasto zupełnie inne niż wszystkie. Bez futurystycznych wieżowców, za to z brukowanymi uliczkami, klasyczną architekturą i ideą, że piękno ma znaczenie. Poundbury, wizja zrodzona z marzeń i przekonań księcia Karola (dziś króla Karola III), to miejsce, które od lat budzi emocje wśród architektów, urbanistów i mieszkańców. Czy to rzeczywiście przykład nowego, lepszego myślenia o mieście, czy raczej nostalgiczny eksperyment?

Wyjątkowy pomysł

Pomysłodawcą Poundbury był nie kto inny jak ówczesny książę Walii, dziś król Karol III. Już w latach 80. XX wieku głośno krytykował nowoczesną architekturę, która jego zdaniem była chłodna i pozbawiona szacunku dla tradycji. Uważał, że współczesne miasta tracą duszę, a ludzie coraz częściej czują się w nich obco. Zrodziło się więc marzenie, postanowił stworzyć miejsce, które połączy klasyczne piękno z nowoczesną funkcjonalnością. Takie miasto marzeń :). Budowa Poundbury rozpoczęła się w 1988 roku na obrzeżach Dorchester. Projekt powstał we współpracy z luksemburskim architektem Léonem Krierem, jednym z głównych przedstawicieli nurtu New Urbanism. Poundbury miało stać się jego żywym przykładem, eksperymentem, który pokaże, że można inaczej myśleć o urbanistyce i architekturze. Czy faktycznie się udało?

fot. Poundbury - Ben Pentreath Ltd

Tradycja i nowoczesność w jednym

Poundbury na pierwszy rzut oka wygląda jak urokliwe angielskie miasteczko z XIX wieku. Są tu piękne kamieniczki i wille, powstałe często z wykorzystaniem cegły oraz lokalnego kamienia, a pomiędzy nimi brukowane uliczki ze stylizowaną tzw. małą architekturą. Patrząc na wiele budynków, można zachwycić się także wieloma detalami. Jednak za tym tradycyjnym wyglądem kryje się też nowoczesność, warto pamiętać, że budynki m.in. są energooszczędne i korzystają z odnawialnych źródeł energii, a cała infrastruktura została zaplanowana z myślą o ekologii. W przypadku takich inwestycji warto podkreślić, że nie jest to bezmyślna kopia przeszłości, lecz przemyślana architektura, w pełni dostosowana do realiów XXI wieku. Nie można mylić stylu z technologią! 

fot. Poundbury, oficjalna strona miasta

Miasto dla wszystkich 

Fenomen Poundbury polega również na tym, że od początku nie miało to być miasto wyłącznie dla bogatych. Wśród eleganckich kamieniczek i willa znajdują się także mieszkania socjalne, często w tych samych budynkach. Mieszkania na sprzedaż też nie są wyraźnie droższe od tych w okolicy, a nie będących stylizowanymi. Dzięki temu powstaje prawdziwa, różnorodna społeczność, a nie ekskluzywna enklawa. To zupełne przeciwieństwo trendów dominujących w wielu krajach, gdzie estetyczna architektura zarezerwowana jest jedynie dla inwestycji premium. Co ciekawe, patrząc na realia polskich miast, widać, że nawet drogie osiedla określane mianem „luksusowych” często cechują się zaskakująco niską jakością architektury.

fot. Oficjalna strona miasta

Krytyka i sukces

Oczywiście, Poundbury nie jest wolne od kontrowersji. Krytycy zarzucają mu „nostalgiczny pastisz” i oderwanie od realiów współczesnych miast. A jednak fakty mówią same za siebie, ludzie chcą tam mieszkać, a miasteczko wciąż się rozwija. Co więcej, jego model inspiruje urbanistów na całym świecie, ale o tym za chwilę. Śmiało można powiedzieć, że wizja Karola III, początkowo wyśmiewana, okazała się wyjątkowo trafna. W epoce nadmiaru betonu i bezdusznego modernizmu Poundbury udowadnia, że można budować inaczej, z poszanowaniem tradycji i ludzkiej skali. To miasto, które naprawdę ma duszę!

fot. Oficjalna strona miasta

Inne przykłady w UK

Poza Poundbury, w Wielkiej Brytanii powstaje również kolejne miasto zaprojektowane w duchu nowego urbanizmu. Jedną z największych tego typu inwestycji jest Sherford w hrabstwie Devon. Budowę rozpoczęto zaledwie kilka lat temu, a mimo to już dziś widać pierwsze efekty, gotowe są setki budynków, a kolejne powstają w szybkim tempie. Założenia projektu są zbieżne z ideą Poundbury, powstaje tu zróżnicowana i niska zabudowa w tradycyjnym stylu, a urbanistyczny plan miasta podporządkowano zasadom tzw. New Urbanism. Co ważne, podobnie jak w Poundbury, 20% wszystkich budynków w Sherford przeznaczono na mieszkania dostępne cenowo. Inną inwestycją wartą uwagi jest np. Nansledan w Newquay oraz Park View w Woodstock. Postaram się przedstawić więcej przykładów w następnym artykule.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Nowe domy w tradycyjnym stylu potrafią zachwycić! Przegląd najlepszych pracowni

Nie tylko Pałac Saski. Jakie obiekty planowano i planuje się odbudować w najbliższych latach?

Konkurs na przedstawienie swojego pomysłu remont i rozbudowy budynku w Tarnowie